Lifestyle

Słowo na W

Nadszedł czternasty dzień lutego, a wraz z nim wątpliwości. Chociaż dzień zakochanych świętuje się od ponad dwóch tysięcy lat na różne sposoby, to trudno wyjaśnić związane z nim współczesne obyczaje. Komu są dziś potrzebne walentynki i dlaczego najwięcej zarobią na nich producenci prezerwatyw?

Antek Kostrzewa

14.02.2022

Ilustracja: Antoni Kostrzewa

Kwiaty kupiłem impulsywnie, przy stoisku na pl. Grunwaldzkim. Przy wyborze bukietu każdy szczegół ma znaczenie. Podobno wręczenie parzystej ilości tulipanów przynosi pecha. Łodygi nie mogą być zbyt mocno związane, bo w ten sposób szybko zgniją. Kolory pąków też nie są przypadkowe. Przeważa czerwień w wielu odcieniach. W moim domu najczęściej jednak widywałem wręczanie tulipanów żółtych, więc trzymając się tej tradycji, wybrałem trzynaście w kolorze bursztynowym, za dwa i pół złotego za sztukę, próbując sobie przypomnieć, czy na ich cenę także wpłynęła inflacja. Podczas spaceru do domu zacząłem się zastanawiać, dlaczego właściwie kupiłem ten bukiet. Filozof Slavoj Žižek w swoim filmie „Z-boczona historia kina” rozwarty kwiat tulipana nazywa „vagina dentata” (łac. zębata pochwa), po czym dodaje, że „jest to prawdziwe obrzydlistwo natury, otwarte zaproszenie do bzykania dla wszelkich owadów”. Czy wobec tego wręczając bukiet, przekazuję wraz z nimi podprogowo moje erotyczne intencje? 14 lutego symbole i gesty znaczą nieraz więcej niż czułe słowa.

 

Spadające głowy i zdrowotne klapsy

W sprawie walentynek postanawiam skonsultować się najpierw ze starszyzną rodu, moim dziadkiem, amatorem żółtych tulipanów. Bez wahania zdeprecjonował święto, łącząc jego obchodzenie z nienawidzonym przez siebie komunizmem. Zdziwiłem się, ponieważ mi te święta zniesmaczała ich komercjalizacja. Postanowiłem więc wyjaśnić swoje wątpliwości w internecie. O dniu św. Walentego pisze głównie prasa katolicka. Paweł Bieliński z Katolickiej Akademii Informacyjnej opisuje legendę rzymianina Walentego, który za brak posłuszeństwa cesarzowi i udzielanie sakramentu małżeństwa parom chrześcijan i pogan został skazany na śmierć przez ucięcie głowy. Według Bielińskiego Walenty przed wykonaniem wyroku 14 lutego zaprzyjaźnił się z córką strażnika, której pozostawił liść (liść, nie list) w kształcie serca z miłosnym wyznaniem. Podobną historię opisuje Sylwia Citak, uczennica klasy dziennikarskiej w Starym Sączu, według której tradycja wręczania miłosnych listów wzięła się od „młodzieńca Walentyniusza, którego miłość przywróciła wzrok córce znanego wielmoży”, za co ów młodzieniec oczywiście został skazany. Magazyn „Focus” pisze za to o rzymskich Luperkaliach, przypadających na 15 lutego, podczas których chorych i bezdzietnych uderzało się na szczęście rzemieniami ze zwierzęcych skór. Wobec tego w alternatywnym wszechświecie 15 lutego prawdopodobnie obchodzone jest święto walę-w-tyłki.

 

Bzykanie w liczbach

Tulipany przyciąłem i wstawiłem do wazonu. Wciąż nie jestem pewien, w czyje ręce trafią. Sam kwiaty dostałem raz w życiu, na urodziny od koleżanek ze studiów. Czy to możliwe, że chłopcy dostają w życiu mniej kwiatów niż dziewczyny? Czy świętowanie walentynek musi wiązać się z walką o dominację, według zasady „kto da więcej”? Na facebookowej grupie „Chłopcy, wiecie więcej” zadałem pytanie: „Czy lubicie obchodzić walentynki?”. Ponad połowa z osiemdziesięciu mężczyzn, którzy odpowiedzieli, uznała, że święto jest im obojętne, a tylko co dziesiąty podał odpowiedź twierdzącą. A dziewczyny? Nie mogę zakładać, że ich odpowiedzi byłyby podobne. Dla mojej mamy jestem walentynką. Ona dla mnie też. Jednak na świętowanie miłości matczynej ludzie przeznaczyli już inny dzień. Może więc chodzi o miłość erotyczną? Czy jestem po prostu muszką, która szuka tulipana?

Według analizy Piotra Kędzierskiego z NielsenIQ w drugim tygodniu 2021 r. Polacy kupili średnio o 29 proc. prezerwatyw więcej niż zwykle. O 51 proc. wzrosła sprzedaż lubrykantów, o 70 proc. – perfum, nietypowo wysokim zainteresowaniem cieszyły się także elektryczna szczoteczka do zębów i mrożona pizza. Na internetowym forum dla księgowych jedna z użytkowniczek zastanawia się, czy można zaksięgować prezerwatywy klienta-prezesa, wspominając mimochodem, że jego żona jest w wieku, w którym ciąży nie musi się obawiać. Jedna z użytkowniczek odpowiada roztropnie: „Prezerwatywa może służyć np. jako zabezpieczenie przed zawilgoceniem telefonu. Radzę więc zapytać prezesa, w jakim celu ich używał”.

 

Romantyczne, czyli…

Żółte tulipany opuściły wazon i trafiły do swojej adresatki. Ona sama miała jednak wątpliwości co do idei święta, pytając: „Dlaczego w walentynki wszystko musi być takie romantyczne”? Aby móc jej na to odpowiedzieć, sięgnąłem po odpowiednią literaturę. Dr Aleksander Łucki w 1911 r. o historii przymiotnika „romantyczny” pisał: „Powstał on, jak wiemy, z rzeczownika, oznaczającego ówczesne powieści. […] Ponieważ zaś owe powieści były w ogromnej większości opowiadaniami bajeczno-fantastycznemi ze świata rycerskiego, a więc o bojach lub o miłości, […] więc też przymiotnik zaczął służyć do oznaczenia czegoś niezwykłego, nieprawdopodobnego, bajecznego, jakby z powieści wyjętego”. Dla pisarza i twórcy teorii romantycznej Fryderyka Schlegela przymiotnik oznaczał tyle co „charakteristisch”, „interessant” i „modern”. Współcześnie (to już interpretacja językoznawcy amatora w osobie autora tekstu) te słowa można śmiało uzupełnić o angielski przymiotnik „sexy”.

14 lutego świętuje się więc zarówno po pogańsku, jak i po chrześcijańsku, z prezerwatywami w kieszeni i nowymi szczoteczkami, w stylu modern-bajeczno-fantastycznym, wręczając sobie vaginas dentatas, a wieczór lub poranek urozmaicając sobie mrożoną pizzą. Nie wyjaśnia to w żaden sposób moich wątpliwości, a wręcz je potęguje. Przez to zamieszanie zupełnie zapomniałem, że moją walentynką zgodził się być także mój współlokator muzyk. A jak on postanowił spędzić święto miłości? „To proste stary. Będę nosił bębny”.

Antek Kostrzewa

Czytaj Więcej

Z_ziemi_mlekiem_i_miodem
Z ziemi mlekiem i miodem płynącej do Polski
Wielkimi krokami zbliża się 19. już edycja Festiwalu Warszawa Singera. W tym roku po raz...
DADD0FF1-1239-42D0-A3D2-5C01774B8447
If I were a Piekarnia in Warsaw
Ciekawe, czy jako dziecko Jurek umiał grać w chowanego. W końcu jego dzieciństwo nie trwało...
590_9983
Grać w chowanego ze śmiercią. Kryjówki Natalii Romik
Ciekawe, czy jako dziecko Jurek umiał grać w chowanego. W końcu jego dzieciństwo nie trwało...
matkapolka_1
Matka Polka też człowiek – czyli o tym, że macierzyństwem można być zmęczonym
Są takie dni, kiedy chowam się pod kołdrę, gaszę światło i po prostu płaczę. Mam wtedy ochotę...
Chagall_MNW_fot_Bartosz_Bajerski_Muzeum_Narodowe_w_Warszawie_03
Mit ale zibn finger. Powrót Marca Chagalla do Polski
Wskrzeszony w powieści amerykańskiej pisarki Dary Horn i zapytany o sens swojego dzieła...
PROM_V2
Lato w Promie
Wiosna… Wciąż jeszcze wiosna. Ale już niebawem Ziemia maksymalnie wychyli się w kierunku...
Czlowiek_antykwariat_V2
Rzeka podziemna
Wiadomość, że naukowcy szykują się do odkopania na Żoliborzu rzeki Drny, płynącej niegdyś...
granica
Gdzie jest granica pomocy?
24 lutego, godzina 8.30. Dzwoni budzik. Kolejny zwykły dzień. Wstaję z łóżka, włączam czajnik...