Zdrowie

Kolejne pokolenia warszawskich lekarzy

200 lat nieprzerwanej działalności – mimo rozbiorów, utraty niepodległości, powstań narodowych i dwóch wojen światowych. W czasach, kiedy wszystko likwidowano, walczono z nauką i intelektem, nie pokonano warszawskiego lekarza. Oto historia wyjątkowej organizacji, ściśle związanej z losami Warszawy i jej mieszkańcami – Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego (TLW).

Monika Miłosz

22.12.2021 

Ilustracja: Aleksandra Ołdak

TLW – skrót odnosi się do Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego oraz… Wileńskiego. To na terenach obecnej Białorusi w 1805 r., z inicjatywy Andrzeja Śniadeckiego, utworzono pierwsze stowarzyszenie zrzeszające lekarzy w Polsce. Pomysł zawiązania Towarzystwa w stolicy zrodził się 15 lat później w gronie profesorów Wydziału Lekarskiego Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród ojców założycieli znaleźli się August Ferdynand Wolff, Józef Czekierski, Franciszek Brandt, Maurycy Woyde, Fryderyk Roemer, Jan Kuehnel i Jan Theiner. Wokół organizacji zrzeszono wówczas około 40 praktykujących w stolicy lekarzy, a za godło przybrano laskę Eskulapa owiniętą wężem, którą wieńczył napis „Societas Medica Varsoviensis”.

Burzliwe dzieje Rzeczypospolitej znajdowały odbicie w historii Towarzystwa, które działało niemal nieprzerwanie aż do 1939 r. Okupacja niemiecka zmusiła działaczy do utworzenia tajnych struktur w ramach Polskiego Państwa Podziemnego. Wielu lekarzy zginęło w czasie walk z okupantem oraz w obozach jenieckich. W Charkowie i Katyniu zamordowano 28 członków TLW.

Kilka lat po wojnie władze PRL zlikwidowały wszystkie izby i regionalne towarzystwa lekarskie. Na ich miejsce powołano jedną instytucję o zasięgu krajowym – Polskie Towarzystwo Lekarskie, w ramach którego istniały jednak oddziały, koła i sekcje. Nazwa TLW została w 1961 r. zastąpiona przez Polskie Towarzystwo Lekarskie Oddział Warszawski. Powrót do historycznej nazwy nastąpił dopiero w 1979 r.

Zebrania członków od 1821 r. odbywały się w mieszkaniach prywatnych oraz na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. W kolejnych latach członkowie spotykali się w gabinecie anatomicznym przy ul. Jezuickiej 73. Pod koniec lat 50. gubernator Warszawy Czetyrkin zezwolił na zebrania w sali posiedzeń rady lekarskiej w pałacu Mostowskich, a następnie przeniesiono je do Instytutu Szczepień w Szpitalu Dzieciątka Jezus.

Jeden z członków Towarzystwa, dr Jan Bącewicz, przekazał na rzecz organizacji około 22 tys. rubli w srebrze. Pieniądze te TLW przeznaczyło na utworzenie własnej siedziby. Idealny okazał się dom pani Marianny Paderewskiej przy ul. Króla Alberta 7 (dziś ul. Niecała). Budynek o powierzchni 1281 metrów, z okazałą biblioteką i dużą salą posiedzeń, zakupiono w 1872 r. Służył on lekarzom aż do wybuchu II wojny światowej. W okresie okupacji niemieckiej willa popadła w ruinę, by wreszcie spłonąć podczas powstania warszawskiego. Wtedy to biblioteka Towarzystwa utraciła 100 proc. swoich zbiorów (68 720 jednostek). Po wojnie, dekretem Bieruta, plac ten przeszedł we własność państwa. Prawo do nieruchomości odzyskano w 1998 r. po długoletnich procesach sądowych. Ziemia została sprzedana i rozpoczęto poszukiwania nowej siedziby.

Od blisko 10 lat serce Towarzystwa znajduje się w domu przy ul. Raszyńskiej 54, w dawnej ambasadzie Iranu na Ochocie. Miejsce określane jako Klub Lekarza jest punktem spotkań medyków z całej Warszawy – odbywają się tu liczne uroczystości i wydarzenia, funkcjonują także restauracja i hotel. W tygodniu w siedzibie serwowane są tanie obiady dla lekarzy seniorów.

Uroczystość z okazji 200-lecia Towarzystwa odbyła się 6 grudnia w Centrum Dydaktycznym WUM. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Zbigniew Gaciong oraz rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alojzy Zbigniew Nowak.

Jubileusz obchodzimy dzięki bohaterstwu, ofiarności i niezłomnej postawie kolejnych pokoleń warszawskich lekarzy, którzy działając w skrajnie niekorzystnych warunkach, trudnych, tragicznych latach zaborów, wojen, powstań i okupacji, w warunkach nieustającego terroru i represji, uparcie i konsekwentnie realizowali program przyjęty przez ojców założycieli Towarzystwa – służyć ludziom i ojczyźnie, służyć chorym, cierpiącym i potrzebującym w myśl utrwalonych od wieków zasad postępowania lekarskiego – mówił podczas otwarcia uroczystości prezes Towarzystwa, neurochirurg Jerzy Jurkiewicz.

Etos pracy jest i był potrzebny społeczeństwu. Lekarze świecili przykładem, mówili, jak funkcjonować i jak być miłosiernym. Zaczęło się na Uniwersytecie Warszawskim, potem to piękne Towarzystwo znalazło miejsce współpracy z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym. Te trzy podmioty nas łączą – dyskutujemy i powinniśmy dyskutować, czasem mamy różne koncepcje rozwoju, ale dochodzimy do konkluzji, że jest nam dobrze ze sobą i będziemy się w rozwoju wspierać – mówił o działalności Towarzystwa rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alojzy Z. Nowak.

Wydarzeniu towarzyszyła wystawa malarstwa Tytusa Byczkowskiego – zakopiańskiego artysty, członka Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmują portrety. Wystawa zatytułowana „Profesorowie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członkowie i przyjaciele Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego” zawiera 30 obrazów, na których uwieczniono wizerunki między innymi prof. Wojciecha Noszczyka, prof. Jerzego Szaflika, prof. Tadeusza Tołłoczki oraz prof. Mirosława Wielgosia. Galerię portretów można oglądać w Centrum Dydaktycznym WUM.

(Pamiętniki TLW, tlw.waw.pl)

Czytaj Więcej

DADD0FF1-1239-42D0-A3D2-5C01774B8447
If I were a Piekarnia in Warsaw
Ciekawe, czy jako dziecko Jurek umiał grać w chowanego. W końcu jego dzieciństwo nie trwało...
Hutnik_1
Urodziny Dumy Bielan - Hutnik Warszawa obchodzi 65-lecie!
Hutnik Warszawa pierwszy raz rozgrywkach ligowych wystąpił w 1956 roku, w C klasie Warszawskiego...
Zwykli_Niezwykli_IG
Zwykli niezwykli lekarze w getcie warszawskim
Jesienią 1940 r. 400 tysięcy osób zostało zamkniętych za bramami getta warszawskiego. Niedobór...
kto_we_lwowie
Kto we Lwowie karmił wszy?
Epidemia, wojna, Lwów – rok 2022? Poniższa opowieść o bohaterstwie sięga dużo wcześniej,...
ZOLIBORZ
Czym żyje Żoliborz
Ostatnio, jak co noc, zataczam kółka na rowerze po ulicach Żoliborza. Powietrze szybo pozbywa...
LEGIA
Legia dobija dna
To już nie są żarty – Legia obrała kurs na pierwszą ligę i coraz mniej wskazuje to, by miała...
Słowo_na_W
Słowo na W
Nadszedł czternasty dzień lutego, a wraz z nim wątpliwości. Chociaż dzień zakochanych świętuje...
Stomatologia
Strach ma wielkie… zęby
5 marca obchodzimy Światowy Dzień Dentysty. Zachęcamy do jego obchodzenia, a nie udawania,...