Korrespondencje

Wojenny rytm Ukrainy

Bombardowanie się zaczęło. Rosja chce tylko zdemilitaryzować i zdenazyfikować Ukrainę. Okupacja nie wchodzi w grę, bo przecież państwo to ma prawo do niezależności – zaznacza Iwan Groźny naszych czasów. Jego słowa są jak oksymorony, które nijak mają się do rzeczywistości. Potężny huk i miliony serc, które tamtego ranka zaczęły bić innym rytmem. Rytmem wojennym. Zwyczajni ludzie zeszli do schronów, podziemi i stacji metra, by tam swoją modlitwą wspierać żołnierzy.

Julia Czaplarska

27.02.2022

Ilustracja: Aleksandra Ołdak

24 lutego tuż po przemówieniu Putina rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Wstałam rano i od razu spojrzałam na wiadomości. Coś ścisnęło mnie w gardle. Zahamowałam naturalny odruch płaczu, bo przecież to tam się urodziłam, mam rodzinę, znajomych. Odczułam trwogę. Bo przecież znam ich historię, ludzi, tożsamość. Co lubią, jak żyją. Okazało się, że emocji nie da się stłamsić, zepchnąć i udawać, że nas to nie dotyczy. Bombardowanie trwało, a obywatele Ukrainy obudzeni nad ranem zrozumieli, że Putin sięgnął po coś, co jest dla nich świętością. Sięgnął po raz kolejny po ich tożsamość, po ich ziemię i historię.Pierwsze godziny walk pokazały jednak niespotykaną jedność, mobilizację i siłę. Tak jakby ktoś okrył ich niewidzialnym płaszczem mocy i męstwa.

Inwazja w imię imperialnej wizji

Rosjanie zaatakowali praktycznie ze wszystkich stron. Od północy z terenu Białorusi, od wschodu i południa, ze strony Krymu. Prezydent Zełenski wprowadza stan wojenny i mówi: „Od każdego z was oczekuję spokoju i jeśli macie taką możliwość, zostańcie w domu. My pracujemy. Armia pracuje. Pracuje cały sektor obronny Ukrainy”. Zaznacza „Będę z wami w kontakcie, za niedługo znów się usłyszymy. Bez paniki. Jesteśmy silni. Jesteśmy gotowi na wszystko”. Obiecał być w kontakcie i słowa dotrzymuje. Codziennie publikuje kilka nagrań i przesyła w swoich postach na Instagramie najważniejsze informacje na temat aktualnej sytuacji na froncie. Przez tych kilka dni pokazał się jako mąż stanu, a Ukraińcy poczuli do niego szacunek i respekt. Trwa razem z nimi na froncie. Podtrzymuje na duchu i buduje wojskowe morale. Tego samego dnia późnym wieczorem podpisuje dekret o powszechnej mobilizacji. Mężowie, synowie, ojcowie będą walczyć o swój kraj, o niezależność. Zaczynają się wzruszające rozstania. Dzieci, żony, matki przytulają się do ojców, mężów, synów, którzy zostają na miejscu, aby walczyć o kraj. Tak dziś wygląda rzeczywistość ludzi, którzy jeszcze tydzień temu marzyli o wakacjach i odprowadzali swoje dzieci do szkół i przedszkoli. Teraz muszą tłumaczyć im, co się dzieje. Dlaczego uciekają. Dlaczego ich ojcowie zostają.

Celem Władimira Putina jest odtworzenie historycznej jedności Rosji. Chce on zbudować imperium. Po zajęciu Krymu wygłosił 55-minutowe przemówienie w najbardziej okazałej Sali Georgijewskiej w Wielkim Pałacu Kremlowskim. Zupełnie jak car. W ceremonii uczestniczyło około tysiąca osób. Czy to było przypadkowe miejsce? Czy to było normalne zachowanie? Amerykański analityk Andrew Michta podkreśla, że istota tego konfliktu jest geopolityczna. „Rosja, kontrolując Ukrainę, znów będzie miała szansę być imperium i dominującą potęgą w Europie. Bez niej będzie musiała zaakceptować status euroazjatyckiego państwa narodowego, które zgadza się myśleć o sobie jako o nowoczesnym, a nie imperialnym, wielkim [państwie]” – zaznacza.

Bohaterowie

Wojna rodzi bohaterów. A takimi są pogranicznicy broniący Wyspy Węży. W sieci krąży zapis rozmowy między Rosjanami a obrońcami wyspy. Pokazał on symboliczną postawę żołnierzy ukraińskich, taki trochę mocniejszy gest Kozakiewicza. Wszyscy najpewniej zginęli, ale pomyślcie, jaka musiała im towarzyszyć odwaga, siła ducha i miłość do swojej ziemi. Zostaną odznaczeni orderami Bohatera Ukrainy. Vitalij Skakun to kolejny przykład bezprecedensowego poświęcenia ojczyźnie. Chcąc zatrzymać kolumnę czołgów przeprawiających się przez most, wysadził go, wiedząc, że nie zdąży uciec. Dzięki temu jego brygada miała czas na przegrupowanie i relokację.

Bohaterami są też zwykli mieszkańcy ukraińskich miast, którzy swoimi ciałami próbują powstrzymać jadące czołgi. Bohaterami są kobiety rodzące w schronach przeciwbombowych i dzieci, które idąc wiele kilometrów w kierunku wolności i normalności, z przejęciem w głosie mówią, że chcą, żeby było jak dawniej. Bohaterem stał się też prezydent, który na pytanie, czy chciałby, żeby zorganizowano mu ewakuację, miał odpowiedzieć, że potrzebuje amunicji, a nie podwózki. To jest czas dla bohaterów. Bo każdy nim jest, niezależnie od tego, czy odeprze atak, czy poda kubek ciepłej herbaty, czy wyciągnie z rozjechanego właśnie przez czołg samochodu.

Puk, puk, tu wojna

W jednym z przemówień prezydent Zełenski mówi: „Nikomu nie uda się przekonać czy zmusić nas, Ukraińców, do oddania swojej wolności, niezależności, suwerenności. Podkreślamy, że to nie Ukraina wybrała wojnę, ale Ukraina proponuje wrócić na szlak wolności. Rozmawiałem dziś z wieloma liderami. Jeśli wy, szanowni europejscy liderzy, nam dziś nie pomożecie, to jutro wojna zapuka do waszych drzwi”. Znamienne słowa, które chyba rozumie dziś każdy z nas. Walka w obronie Ukrainy to też walka w obronie Europy. Dlatego został uruchomiony największy pakiet sankcji w dotychczasowej historii. Jednak czy powstrzyma to Putina? Czy zamrożenie jego bogactw, ograniczenie możliwości sprawią, że się cofnie? Prezydent Ukrainy słusznie akcentuje fakt, że jego wojna powinna być naszą wojną. Bo od tego, co się stanie na tym ukraińsko-rosyjskim froncie, będą zależeć dalsze losy nas wszystkich. I nie jest to jedynie patetyczne ujęcie tematu. To ujęcie całkiem realistyczne.

Wojna na Ukrainie błyskawicznie uruchomiła lawinę pomocy, która organizowana jest szybko i skutecznie. Ktoś oferuje mieszkanie, ubrania, jedzenie, a ktoś inny darmowy transport czy pomoc prawną. Solidarność jest niezwykłą siłą napędową. Razem można wszystko. Chcesz pomóc? Też możesz to zrobić. Zweryfikowane zbiórki dla Ukraińców prowadzą między innymi: fundacja Pomagam.pl, Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, Caritas, Polska Akcja Humanitarna, Polska Misja Medyczna, Polski Czerwony Krzyż.

Warto zaznaczyć, że ta wojna ostatecznie przypieczętuje budowaną tak długo tożsamość ukraińską. Zniweluje dualizm, na który od zawsze choruje Ukraina. Dziś tworzy się historia. Z jednej strony jest ona nad wyraz tragiczna, jednak z drugiej strony na naszych oczach rodzi się nowy naród, który właśnie poczuł jedność, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczył, i zrozumiał, kim jest i czego chce. Rozdwojenie światopoglądowe, o którym pisze Riabczuk w swojej książce „Dwie Ukrainy”, w jakimś stopniu się zatrze. Wspólny cel, wspólna walka i poświęcenie życia napiszą nową historię, która stanie się fundamentem dla nowego pokolenia.

Julia Czaplarska

Czytaj Więcej

matkapolka_1
Matka Polka też człowiek – czyli o tym, że macierzyństwem można być zmęczonym
Są takie dni, kiedy chowam się pod kołdrę, gaszę światło i po prostu płaczę. Mam wtedy ochotę...
Chagall_MNW_fot_Bartosz_Bajerski_Muzeum_Narodowe_w_Warszawie_03
Mit ale zibn finger. Powrót Marca Chagalla do Polski
Wskrzeszony w powieści amerykańskiej pisarki Dary Horn i zapytany o sens swojego dzieła...
PROM_V2
Lato w Promie
Wiosna… Wciąż jeszcze wiosna. Ale już niebawem Ziemia maksymalnie wychyli się w kierunku...
Czlowiek_antykwariat_V2
Rzeka podziemna
Wiadomość, że naukowcy szykują się do odkopania na Żoliborzu rzeki Drny, płynącej niegdyś...
granica
Gdzie jest granica pomocy?
24 lutego, godzina 8.30. Dzwoni budzik. Kolejny zwykły dzień. Wstaję z łóżka, włączam czajnik...
ciastko
Za garść ciastek z miodem
Ten tekst zrodził się z miłości do amerykańskiej prerii, chmurnego spojrzenia Clinta Eastwooda...
Niedyskretna_egeria_V1
Niedyskretna Egeria
A przy tym zaklinaczka czasu i stenografka uczuć. Jedna z dziedzin sztuk pięknych. Wyraża...
Inaczej_o_milosci
Inaczej o miłości
Wywiad z Adrianem Luzarem, reżyserem i założycielem Teatru Inaczej W sierpniu 2021 roku...